Informacje
Ogólne dane
Różne
Adresy
Aktualności
Galeria
Księga gości

proj.logo kadeckiego - Adam Kilian

proj.strony - Kuba Pawluk

16.7.2019

Rejestr odwiedzin:
63116
gość strony.




Administracja


   Król Stanisław August Poniatowski
-założyciel Szkoły Rycerskiej (1765)
 "Pamiętaj, żeś miał honor
być kadetem."
książe Adam Czartoryski (1766) - pierwszy komendant Szkoły Rycerskiej


Wspomnienia kapelana KK1 (23)


wprowadził na stronę Marian Pawluk (24.03.2004)

    Wspomnienia kapelana KK1

Biskup polowy Gawlina powierzył mi kapelanię w korpusie kadetów Józefa Piłsudskiego we Lwowie.
Lwowski korpus kadetów był niezawodnie jednym z lepszych zakładów średnich w Polsce z internatem podległym Ministerstwu Spraw Wojskowych. Kadeci, wiek których wahał się od 12 do 18 lat, podzieleni byli na dwanaście kompanii, pochodzili z różnych środowisk. Było wśród nich trochę synów arystokracji i ziemiaństwa: Kossakowski, Lubomirski, Plater, Zamoyski i kilku innych, byli też synowie wysokich dygnitarzy cywilnych i wojskowych: syn premiera Kościałkowskiego, synowie generała Sosnkowskiego i wielu innych generałów i pułkowników, oraz kilku „wojewodziców”. Przeważały jednak liczne zastępy dzieci oficerskich niższego stopnia i podoficerskich. Zasady, jakie z domów wynieśli, bardzo różne, nie zawsze może były najlepsze, stanowili oni jednak w przygniatającej większości dobry, chłonny materiał, łatwy do urobienia, jeśli się do nich we właściwy sposób podeszło.
W zakres moich obowiązków wchodziły nie tylko nauka religii, ale i wychowanie religijne, duszpasterstwo. Stosowałem metody wychowawcze, które doświadczyłem na sobie będąc uczniem we Fryburgu.
A więc poza mszą niedzielną żadnego przymusu, a tylko ułatwianie i zachęcanie. Gdy kuria polowa wystąpiła z propozycją, bym zaprowadził obowiązkowy codzienny różaniec, nie zgodziłem się na to, wolałem by kadet odmówił z dobrej woli trzy zdrowaśki niż cały różaniec pod przymusem.
Aby ułatwić kadetom przystępowanie do sakramentów zaprowadziłem spowiedzi czwartkowe. Zapraszałem w tym celu jednego, a czasem więcej księży, zależnie od potrzeb. Ilość kadetów korzystających z możliwości spowiadania się początkowo była niewielka, ale z biegiem lat coraz większa. W ostatnich dwóch latach kilkadziesiąt, czasem do stu kadetów (na ogólną liczbę pięciuset) szło co tydzień do spowiedzi.
W piątek rano odprawiałem dla nich mszę. W inne dni tygodnia kto chciał szedł do kaplicy, by w czasie mszy skupić się i pomodlić choć chwilę. W kaplicy był stały ruch, drzwi się nie zamykały: jedni wchodzili, inni wychodzili, jak im na to czas pozwalał.
Dzięki wpływom gen. Sosnkowskiego i jego żony oraz przychylnemu ustosunkowaniu się komendanta szkoły ppłk. Wielguta, udało mi się rozszerzyć i odnowić kaplicę korpusu. Była wygodna i przytulna. Oficerowie chcieli, by kadeci w czasie nabożeństw stali, twierdząc, że tak być powinno w „szkole rycerskiej”. Przeciwstawiłem się temu. Stojąc bowiem i przestępując przez trzy kwadranse z nogi na nogę, trudno jest modlić się i każdy wyczekuje końca nabożeństwa. Argument ten przeważył. Zrobiono więc ławki, by kadet klęcząc lub siedząc mniej zwracał uwagi na niewygody ciała, a myślał bardziej o Bogu i własnej duszy.
Na pauzach, szczególnie w okresach egzaminów, pełno było kadetów klęczących w przedsionku kaplicy, gdzie stał posąg Matki Boskiej. Nikt się nie krępował, nie oglądał się na kolegów, nie krył swych uczuć religijnych. Nie było fałszywego wstydu.
Pięć lat w korpusie spędzonych, to najlepszy okres mego duszpasterstwa , widziałem rezultat swej pracy, która dlatego wydawała owoce, że trafiała na doskonały grunt duchowy młodzieży polskiej. Bo młodzież polska była dobra, bardzo dobra, pełna szlachetnych zrywów, czuła na to co piękne i wzniosłe. I gdyby nie wojna 1939r. i katastrofy, które pociągnęła za sobą, Bóg jeden wie, jaką by można było Polskę z taką młodzieżą zbudować.

Ks. dr Leon Broel-Plater Starszy kapelan KK1 we Lwowie 1934-1939.

Zamieszczono w Biuletynie nr 20 z publikacji autorskiej w Londynie 1976r. ( ze zbiorów kadeta Mieczysław Śliwki – 3k/37 –KPK s.365)

 


  









 
 

Kadeci II RP, Wszelkie prawa zastrzeżone.